Świetny Va Bank w Niemczech i nietypowa Potrójna Korona na Służewcu

W sobotę trenowany przez Macieja Janikowskiego Va Bank w pięknym stylu pokonał mocnych zagranicznych konkurentów w gonitwie Preis der Sparkassen Finanzgruppe (G3, 2000 m). Tym samym, po raz pierwszy w 150-letniej historii toru w Baden-Baden, rozbrzmiał tam Mazurek Dąbrowskiego, jako hymn tradycyjnie grający zwycięzcy. Pod nieobecność Konia Roku 2015 doszło do sensacji w rozgrywanej w niedzielę na Służewcu gonitwie St. Leger, którą wygrał zdecydowanie najniżej sklasyfikowany w czterokonnej stawce Dusigrosz.

Ogromnej radości polskim kibicom w sobotę dostarczył niepokonany Va Bank, który odniósł dość pewne zwycięstwo na niemieckim torze w Baden-Baden w gonitwie G3. Mogła się podobać bardzo spokojna i pewna jazda Martina Seidla na najlepszym starszym folblucie w Polsce. Młody jeździec prowadził Va Banka przy kanacie w środku stawki, a na prostej bez problemów znalazł przejście i dołączył do oddalającego się od reszty stawki faworyta Potemkina. Tylko te dwa konie liczyły się w rozgrywce. Był moment, w którym wydawało się, że górą będzie jednak niemiecki pięciolatek, ale w końcówce Va Bank galopował zdecydowanie lżej i ostatecznie pobił rywala o 1,5 dł.! Obserwując jazdę Niemca można odnieść wrażenie, że na prostej kontrolował przeciwnika, bowiem tylko raz użył bata. Eduardo Pedroza dużo mocniej jechał na Potemkinie. Aż 6 długości za faworytem bieg ukończył najstarszy w stawce Felician, a tuż za nim Devastar. Pozostałe konie straciły jeszcze więcej.

Va Bank zrobił wrażenie na Niemcach. Już przed biegiem zwracali uwagę, że jest on niepokonany w aż 11 startach i chociaż biegał w tylko w Polsce, uznawali to za imponujący wynik. Po wyścigu nazwali ogiera wschodzącą super-gwiazdą. Nie bez przyczyny. Pokonany przez Va Banka Potemkin to koń wysokiej klasy, który w tym roku wygrał dwa biegi tej rangi (G3) i był blisko trzeci w G1 w Monachium.

Dumny ze swojego konia był Janusz Zienkiewicz, podkreślając, że to jego pierwszy tak duży międzynarodowy sukces w 30-letniej karierze jako właściciela. Czterolatek zarobił dla niego 32 tys. euro, ale chyba ważniejsza jest dla niego satysfakcja i radość z tego typu sukcesu. Gratulujemy całej ekipie!

Potrójna korona dla … trenera Adama Wyrzyka

Chyba pierwszy raz w historii Służewca zdarzyło się, żeby gonitwy potrójnej korony wygrał jeden trener trzema różnymi końmi. Oczywiście zwycięstwo Cacciniego w Derby nie było żadną niespodzianką, ale już sukces Bronislava w milerskim wyścigu o Nagrodę Rulera owszem. Do prawdziwego trzęsienia ziemi, nie bez wydatnej „pomocy” innych jeźdźców, doszło w St. Leger. Ostatecznie pobiegły tylko cztery konie, spośród który mocno faworyzowane były czterolatki Newerly i Tantal. Nieco mniej liczono trzylatka Langfuhra, natomiast zdecydowanie najniżej sklasyfikowany w stawce Dusigrosz był skazywany na „pożarcie”. Wydaje się, że bardzo dobrzy czescy jeźdźcy dosiadający koni starszych także w to uwierzyli. Spokojnie czekali na dwóch ostatnich pozycjach na finisz. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że prowadzący naprawdę spacerowym tempem Dusigrosz (21,5-32,4-34,5-34…) został zupełnie odpuszczony i wypracował sobie kilkanaście długości przewagi. Dosiadający go Michal Abik wyczuł szansę i zrobił najlepsze, co mógł w tej sytuacji. Zdecydowanie ostrzej ruszył na zakręcie, czyli wtedy, gdy na rozpoczęcie pogoni zdecydowali się Czesi. I chociaż na początku prostej szybki Tantal i mocno wysyłany Newerly doszły do Dusigrosza, to straciły praktycznie cały zapas sił. Zamiast wyprzedzić rywala, zaczęły słabnąć. A Dusigrosz był w stanie jeszcze przyspieszyć. W końcówce odszedł od przeciwników i wygrał niezagrożony. Tantal na ostatnich metrach stanął w pień, przegrywając z Newerlym walkę o drugie miejsce.

Tym samym trener Adam Wyrzyk wygrał wszystkie trzy gonitwy zaliczane to tzw. „potrójnej korony”, choć każdą innym koniem. Brawa za przygotowanie taktyki dla szkoleniowca i za jej zrealizowanie dla Michala Abika. Właścicielem Dusigrosza jest Marcin Biały.

Iron Belle liderką wśród klaczy

Faworyzowana Iron Belle zdobyła w niedzielę Nagrodę SK Krasne. Wyścig wspaniale przygotował trener Krzysztof Ziemiański wraz z właścicielką Joanną Traką, zapisując w roli liderki dla oaksistki solidną Omenę. Dosiadana przez Viktora Popova klacz wywiązała się z tej roli świetnie, aż do prostej dyktując mocne tempo. Wówczas jako pierwszy zaatakował Martin Srnec na Iron Belle, która bardzo pewnie obroniła się przed czteroletnią Nadworną. W walce o trzecie miejsce, również czteroletnia, Height of Beauty pokonała o rok młodszą Kapryśną.

Świetny Va Bank w Niemczech i nietypowa Potrójna Korona na Służewcu

About The Author
-

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>