Velnelis wygrał główną przedderbową próbę

Drugi weekend czerwca na Służewcu obfitował w interesujące wyścigi. Rozegrano aż pięć gonitw pozagrupowych, a najlepsze trzylatki były próbowane na dystansie tylko o 200 m krótszym niż derbowy. Do stolicy powrócił Caccini, który zademonstrował wysoką formę. Do niespodzianek doszło w sprinterskim biegu o Nagrodę Haracza oraz wyścigu o Nagrodę Ofira dla najlepszych arabów.

Velnelis zatrzymał Bush Brave’a

Oczywiście mocnym faworytem najważniejszej przedderbowej próby był zdobywca Nagrody Rulera, Bush Brave. Jednak w rywalizacji o Nagrodę Iwna, oprócz ewentualnego pokonania rywali, musiał przede wszystkim udowodnić, że poradzi sobie z dystansem 2200 m. Można powiedzieć, że zaliczył ten test, chociaż nie śpiewająco. Kapitalnie natomiast zaprezentował się trenowany przez Adama Wyrzyka, który poprowadził średnim tempem, a następnie przyspieszył i odskoczył rywalom. Dżokej Michal Abik rozegrał ten bieg znakomicie i nie pozwolił by doszło do bezpośredniej walki między urodziwym ogierem a bardzo szybkim Bush Bravem. W końcówce faworyt zniwelował stratę do dwóch długości, ale też mogło się wydawać, że Velnelis miał jeszcze pewne rezerwy. Ogólny czas biegu należy uznać za bardzo dobry – 2’17,3″. Więcej o pozostałych uczestnikach tego biegu w artykule o koniach pozostających w zapisie do Derby.

Greshnitsia wreszcie zaskoczyła na plus

Bardzo dobrze oceniana od początku kariery przez Janusza Kozłowskiego Greshnitsia biegała dotąd poprawnie, ale bez rewelacji. Mimo to trener utrzymał ją w derbowym zapisie i zgłosił do biegu o Nagrodę Soliny. Mocną faworytką była Mona Kerbili (ze stajni Adama Wyrzyka), obecnie najlepsza z trzyletnich klaczy. Niosącą o 3 kg więcej od przeciwniczek triumfatorka biegu o Nagrodę Wiosenną musiała wziąć wyścig na siebie. Na prostej dzielnie się broniła, ale mniej obciążona Greshnitsia, która była prowadzona przez Reznikova za główną faworytką, w końcówce wygrała o długość. Nieoczekiwanie do walki włączyła się mniej liczona z podopiecznych Adama Wyrzyka – Almenar, w celowniku minimalnie pokonując Monę Kerbili. Dobrze spisała się również czwarta na mecie Theskyisnolimit. Czas biegu był wyraźnie słabszy od niedzielnego wyniku ogierów: 2’21”.

Caccini znów uciszył sceptyków

Chyba już niewielu miłośników wyścigów konnych wątpiło w to, czy pod nieobecność Va Banka Caccini nie ma na Służewcu godnego rywala. Zapisany do pomocy Koniowi Roku 2016 Brisingr wywiązał się ze swojej roli należycie, dyktując solidne tempo w dystansie. Na prostej faworyt, nieuderzony batem przez Tomáša Lukáška, oddalił się od rywali. Nieźle galopowała zdecydowanie mocniej „jechana” Silvera, ale nie była w stanie w żaden sposób zbliżyć się do trenowanego przez Adama Wyrzyka czempiona. Neo walczył o trzecie miejsce z rozpoczynającą tegoroczne starty Height of Beauty. Raz jeszcze fatalnie wypadła ofensywnie przeprowadzona oaksistka Iron Belle, która uległa nawet Brisingrowi.

Szamet i Nikus zaszokowały w sprincie

Kompletną niespodzianką zakończył się dla odmiany sprinterski bieg o Nagrodę Haracza. Wydawało się, że zaprawieni w bojach sprinterzy: Bronislav, Modraszek, Calmir i Kokshe muszą rozgrywać bieg między sobą, chociaż w zapisie było kilku rywali niosących niższe wagi. Rzeczywistość była inna. Rywalizujące dotąd na poziomie grupowym Szamet i Nikus (niosące od 4 do 7 kg mniej od głównych rywali) w połowie prostej oderwały się od sprinterskich weteranów i walczyły o wygraną między sobą. Po zaciętej walce pierwszy na metę wpadł dosiadany przez Szczepana Mazura Szamet ze stajni Macieja Jodłowskiego, chociaż silnie wysyłany przez swojego trenera Emila Zaharieva Nikus nie ustępował do końca. Trzy długości za nimi na celownik wpadł Modraszek przed Bronislavem i Calmirem.

 

Al Khalediahy kolekcjonują trofea. Alladyn bez błysku.

Swoim kunsztem w rywalizacji o Nagrodę Ofira wykazał się uznawany (nie bez powodu) za specjalistę od jazdy na koniach arabskich Wiaczesław Szymczuk. Dosiadany przez niego, a trenowany przez Macieja Kacprzyka, Burkan Al Khalediah znalazł się na czele wyścigu zaraz po starcie. Doświadczony jeździec prowadził go wolno, potem nieco szybciej, ale równo, a na prostej zaatakował. Nieco odciągnięci główni rywale nie potrafili już nadrobić straty. Nieoczekiwanie drugie miejsce zajął Mogadiusz, a trzeci był Alladyn, który raz jeszcze nie potrafił na prostej skutecznie finiszować, chociaż bez wątpienia wypadł lepiej niż poprzednio. Wydaje się jednak, że już nie prezentuje dawnego błysku, chociaż nie można wykluczyć, że wróci do formy. Bezbarwnie przebiegły Shahad Athabah, a w szczególności Arash, drugi w rywalizacji o Nagrodę Pamira.

Velnelis wygrał główną przedderbową próbę

About The Author
-

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>