Wyścigi konneInfamia sensacyjną zwyciężczynią Derby 2010! W biegu ze stosunkowo szybką końcówką do głosu doszły znakomicie poprowadzone klacze: Infamia i Kardinale, i to one rozegrały wyścig. Nie zaistnieli faworyci: Dżulietto, który miał wypadek w maszynie startowej, a także kończący na najniższych płatnych miejscach Against The Wind i Bonsai's Blade. Zupełnie niespodziewanie najlepszym ogierem z licznej stawki okazał się Drybler, kończący bieg zaraz za dwójką klaczy.
Pech faworytów
Wszystko zaczęło się jeszcze przed startem. Podczas wchodzenia koni do maszyny startowej, wyczołgać próbował się faworyt biegu - Dżulietto. Na szczęście ogierowi nic sie nie stało i mógł przystąpić do zawodów, jednak takie wypadki często odbijają się na dyspozycji konia w samym biegu. Łatwo nie mieli też wymieniani często wśród koni pretendujących do wygranej: Bonsai's Blade i Against The Wind, które prawdopodobnie zderzyły się, w niesamowitym ścisku jaki zrobił się przy wyjściu na prostą, co zwłaszcza tego pierwszego wybiło z rytmu.
Bieg dla klaczy
Całej trójce faworytów bardziej pasowałoby nieco szybsze tempo w dystansie, tymczasem o wyniku zadecydowała końcówka, na której przespieszeniem popisała się Kardinale, Drybler, a także kapitalnie poprowadzona przez Czecha - Martina Srneca - Infamia. To właśnie trenowana przez Krzysztofa Ziemiańskiego klacz rozstrzygnęła ten prestiżowy wyścig na swoją korzyść, popisując się przerzutką, tak jak w zeszłym roku Soros. Jest to pierwszy, tak duży, sukces Krzysztofa Ziemiańskiego. Właścicielem Infamii jest Totalizator Sportowy, który wygraną kwotę przeznaczy na programy społeczne fundacji Milion Marzeń.
Na torze niespodzianki, przy kasach po wypłatę wygranych pustki.
Brak Dżulietto i Against The Wind w czwórce, Bonsai's Blade dopiero czwarty, zwycięstwo jednej z ostatnich gier - Infamii i wysokie miejsce mniej liczonego Dryblera. To wszystko wystarczyło, żeby gracze obeszli się smakiem. Dość powiedzieć, że za 3 zt postawione na Infamię, można było wygrać 136 zt! Za porządek, za tą samą stawkę płacono już 1,5 tysiąca złotych. Nie trafiono natomiast dwójki, trójki i czwórki, a rozstrzygnięcie w Derby, podniosło wypłaty tripli, aż do 7,5 tysiąca!