Wyścigi konneW sobotę (8 maja) zostanie rozegrany pierwszy wyścig płotowy sezonu 2010. Będzie to Memoriał dr Aleksandra Falewicza. Na starcie zobaczymy m.in. czterech zwycięzców ubiegłorocznych gonitw przeszkodowych. W ten weekend zostaną rozegrane także kolejne biegi o Nagrody Próbne dla trzyletnich arabów (po jednym każdego dnia). Zarówno w sobotę, jak i w niedzielę bomba po raz pierwszy pójdzie w górę o 14:30.
Memoriał dr Aleksandra Falewicza zgromadził ósemkę mających już doświadczenie na wewnętrznej bieżni wyścigowców. W sezonie 2008 jako pierwszy celownik w tej gonitwie minął, obecnie sześcioletni już, Jurand. Ogier znajdował się wówczas w treningu Andrzeja Walickiego (obecnie trenuje go sam właściciel Piotr Armatyński), a syna Enjoy Plana dosiadał najlepszy ostatnimi czasy dżokej płotowy w Polsce, Zdzisław Lica. Ten doświadczony jeździec wygrał otwierający sezon na wewnętrznej bieżni wyścig także w 2007 na Drammenie. Tym razem Zdzisław Lica pojedzie na ośmioletnim Kalmarze, który pod tym dżokejem zwyciężył w ubiegłym roku bieg o Nagrodę Tarana. Wałach to bardzo solidny skoczek, a niezłą dyspozycje potwierdził dwa tygodnie temu wygrywając wyścig płaski III grupy.
Faworytem gonitwy będzie jednak znakomity San Luis. 11-letni ogier triumfował w poprzednim sezonie w biegach o Nagrody Sexmana, Czada oraz Zamknięcia Sezonu płotowego. Największą przeszkodą do pokonania przez San Luisa wydaje się waga 74 kg jaką dwukrotny zwycięzca Wielkiej Warszawskiej będzie musiał ponieść.
- Najbardziej niepokoi mnie tzw. „martwa” waga jaka będzie obciążała mojego podopiecznego – powiedział nam trener świetnego ogiera Maciej Jodłowski - Adam Kulikowski, który pojedzie na San Luisie dosiada koni w biegach płaskich we Wrocławiu, co oznacza, że będzie musiał obciążyć się ciężarkami ważącymi kilkanaście kilogramów.
Olbrzymią niespodziankę podczas Gali Derby 2009 sprawił Noridon, który wygrał gonitwę 1. Dywizji Kawalerii WP, najdłuższy wyścig płotowy sezonu. Ogier w pokonanym polu zostawił wówczas zarówno San Luisa, jak i Kalmara. Także tym razem dosiądzie go Damian Such.
Z pozostałej czwórki wyróżnia się Szatan. Potężny ogier dobrze rozpoczął ubiegły sezon, ale po wygranej w biegu o Nagrodę Hadriana obniżył loty. Kasztana dosiądzie Paweł Gogolewski, zwany również „Diabłem”. Zobaczymy czy para z piekła rodem stworzy zgrany duet. Stratford Two i Sword Side przed dwoma tygodniami przyzwoicie spisały się w gonitwach płaskich. Oba do tej pory biegały na wewnętrznej bieżni bez większych sukcesów. Zakupiona w Niemczech Allegrette także startowała w biegach przeszkodowych z przeciętnym skutkiem.
Bardzo interesujące stawki zgromadziły kolejne gonitwy o Nagrody Próbne dla koni czystej krwi arabskiej. W sobotę w szranki staną wyłącznie klacze. Z pozycji faworytki wystartuje zapewne trenowana przez Mieczysława Mełnickiego Al Rischa, której starsi półbracia Nasch i Eris Al Nath biegają na Służewcu z bardzo dobrymi wynikami. Znakomity „papier” ma córka triumfatora Nagrody Europy Millennium oraz wnuczka znakomitego Druida – Olympia. Jej półbrat Olimpic notował solidne wyniki. Świetne pochodzenie mają także Fira Akba i Donna Carla. Pierwsza z tej pary jest córką vice oaksistki Firy oraz dzielnego rosyjskiego Akbarsa, natomiast druga jest pełną siostrą derbisty Don Carlosa. Rodzeństwo El Sary nie biegało na torze, ale jej ojciec Saracen był dobrym wyścigowcem. Mimoza i Mirawa nieco ustępują pochodzeniem rywalom, ale to nie musi przekreślać ich szans.
W niedzielnej Nagrodzie Próbnej w roli faworytki wystąpi również klacz Song of Joy, która stawi czoła szóstce ogierów. Nie zachwyca warunkami fizycznymi janowski Fulmar, ale połączenie krwi dobrze spisującego się w roli ojca Aslana i wybitnego Druida może zapewnić mu nieco klasy. Interesujące geny mają Marwan oraz Kara Shar. Marwan jest synem dzielnego Majora i mającej dobre pochodzenie, choć biegającej ze średnim skutkiem Mercedes. Ojcem Kara Shara jest świetny Millenium, a matką bardzo dobra Kara Mia po dającym utalentowane konie Santhosie. Armuri, Azylant i Espar z pewnością spróbują zagrozić wyżej ocenianym rywalom.
Z pozostałych gonitw najciekawiej zapowiadają się dwa ostatnie niedzielne wyścigi. Najpierw o wygraną w wyścigu II grupy powalczą niezłe araby (m.in. Dar Duni, Farah-Basel czy Bont), a na zakończenie weekendu zmierzą się solidne konie pełnej krwi urodzonymi za granicą French Palem i Flying Stone na czele.