Wyścigi konneSubiektywna ocena osiągnięć polskich koni w sezonie 2009 według naszej redakcji. Najlepsze konie pełnej krwi angielskiej w każdej kategorii wiekowej, które startowały w tym roku w Warszawie.
ANGLIKI:
4-letnie i starsze:
Pierwsza trójka w tej kategorii wiekowej jest identyczna jak w ubiegłorocznym podsumowaniu, co świadczy o tym, że warto zatrzymywać najlepsze konie na torze.
1) HIPOLINER (Belenus – Hipozetta / Who Knows) – tr. Józef Siwonia
Wreszcie doczekał się zwycięstwa w Wielkiej Warszawskiej najlepszy od kilku sezonów polski wyścigowiec. W głównej mierze właśnie za ten wyczyn, został wyróżniony tytułem „Konia Roku”. Ogier w tym roku pobiegł tylko 5 razy, dzięki czemu do Wielkiej Warszawskiej przystępował nie zmęczony sezonem. Tegoroczne starty rozpoczął od wygranej w gonitwie o Nagrodę Golejewka, a następnie pojechał do Bratysławy, gdzie wziął udział w Cenie Scottish Rifla. Niestety, wyścig w stolicy Słowacji rozgrywany był na ciężkim torze. W dodatku gonitwa nie złożyła mu się i w silnej stawce Hipoliner był piąty. Miesiąc potem był drugi w gonitwie o Nagrodę Prezesa TS za Merlinim (w czasie tego biegu „Hipek” zgubił podkowę). Kolejnym celem kasztana była Nagroda Kozienic. Tym razem Hipoliner nie dał się już pokonać, choć sensacja była blisko. „Koń Roku” po fantastycznym finiszu, dopiero w celowniku pokonał uciekającego Dżygita. Zrobiło to duże wrażenie, ponieważ doścignięcie rywala graniczyło z cudem. Trener Siwonia postanowił, że jego podopieczny nie wystartuje w St. Leger na morderczym dystansie 2800 metrów, tylko będzie spokojnie przygotowywany do najważniejszej gonitwy sezonu – Wielkiej Warszawskiej. Na kilka dni przed wyścigiem wyglądało na to, że „Hipciowi” nie dane będzie wygrać WW. Ogier doznał lekkiego urazu kopyta, który nie był groźny, ale w kontekście bliskiego już startu, niepokojący. W dodatku najwięksi rywale potwierdzili bardzo wysoką formę w St. Leger. Jednak trener wierzył w swojego podopiecznego i nie pomylił się. Świetnie przeprowadzony przez swojego jeźdźca, Antona Turgaeva, Hipoliner pewnie zwyciężył.
2) MERLINI (Jape – Maria Anna / Alywar) – tr. Maciej Janikowski
Merlini zainaugurował sezon dość późno. Jego pierwszym występem w tym roku, był start w gonitwie o Nagrodę Widzowa. Spokojnie przeprowadzony ogier był czwarty, by miesiąc później bardzo pewnie wygrać bieg o Nagrodę Prezesa TS. Ten rezultat potwierdzał przewidywania, że Merlini znowu będzie się liczył w WW. Piąte miejsce w Nagrodzie Kozienic „pokazywało” natomiast, że ogier lepiej czuje się na dystansach 2600-2800 metrów. 30 sierpnia podopieczny Macieja Janikowskiego odniósł piękny triumf w St. Leger. Merlini przystępował więc do Wielkiej Warszawskiej z pozycji faworyta. Zaprezentował się dobrze, ale wystarczyło to tylko do zajęcia trzeciej pozycji za Hipolinerem i rewelacyjnym Dżygitem.
3) GREEN MAESTRO (Who Knows – Green Fee / Windwurf) – tr. Józef Siwonia
Mający już swoje lata Green Maestro nic nie traci ze swoich walorów i co roku udowadnia, że należy do ścisłej czołówki polskich sprinterów. Dzielny wałach tegoroczne zmagania zaczął od drugich miejsc w Nagrodach Jaroszówki i Haracza za korzystającą ze sporej ulgi wagi Welcome Return. Podczas Gali Derby „Majsterek” w świetnym stylu wygrał bieg o Nagrodę Rzecznej, a trzy tygodnie później ustanowił niesamowity rekord czterech kolejnych triumfów w biegu o Nagrodę Syreny (2006-2009). Kolejny udany sezon Green Maestro zakończył trzecią pozycją w gonitwie o Nagrodę Mosznej, gdzie mimo krwotoku dzielnie walczył do celownika. Z Criterium został wycofany.
Wyróżnienia:
W pierwszej kolejności na wyróżnienia zasługują klacze Nick of Memory, Welcome Return oraz Szeroka Polana. Pierwsza z nich wygrała w tym roku tylko jedną gonitwę (N. Przedświta), ale jej ogólna postawa była bardzo dobra. Nick zawsze plasowała się w czołowej trójce mocnych gonitw sprinterskich. Welcome Return w pierwszej części sezonu odniosła trzy ładne zwycięstwa na Służewcu, a pod koniec czerwca korzystnie zaprezentowała się w Austrii gdzie w szybkim wyścigu zajęła bliskie czwarte miejsce. Niestety, klacz przed rozpoczęciem wyścigu o Nagrodę Syreny uciekła z maszyny startowej i pokaleczyła się. To wydarzenie zakończyło jej tegoroczną karierę. Również Szeroka Polana, która dobrze zaprezentowała się na początku sezonu (m.in. wygrała Nagrodę Demon Cluba), doznała kontuzji, która wykluczyła ją ze startów do końca roku.
Na lekkie wyróżnienia zasłużyły także prezentujące wysoką formę przez cały sezon, ale startujące głównie na poziomie grupowym: Sabal, Ulsan oraz Terra Incognita.
3-letnie:
1) GOLDEN TIROL (Is Tirol – Goldglőckchen / Big Shuffle) – tr. Adam Wyrzyk
Niemieckiej hodowli ogier pokazał w tym sezonie dużą klasę, a jego trener świetnie dysponował jego siłami i umiejętnościami. Golden Tirol z łatwością sprostał roli faworyta w gonitwie o Nagrodę Rulera, a następnie godnie reprezentował Polskę w Austrii, gdzie wygrał Derby. Następnie ogier był trzeci w Bratislavskiej Mili, a po powrocie na Służewiec pewnie wygrał Nagrodę Mosznej. W październiku zanotował solidny występ w Rzymie, gdzie w mocnej stawce zajął szóste miejsce, jednak tamten wyścig nie był dla niego szczęśliwy – rywale przeszkadzali mu na prostej. Niecały tydzień później Golden Tirol bez trudu zwyciężył w gonitwie o Nagrodę Criterium. Po sezonie przyznano mu tytuł „Milera Roku”.
2) DŻYGIT (Professional – Dżulliana / Aprizzo) – tr. Wojciech Olkowski
Objawienie drugiej części sezonu. Bardzo przeciętne starty Dżygita w gonitwach grupowych na wiosnę, spowodowały, że właściciele zadecydowali o skreśleniu ogiera z zapisu do Derby. Niemal w tym samym momencie eksplodowała jego forma. Dżygit w kapitalnym stylu wygrał gonitwę II grupy, a trzy tygodnie później Nagrodę Aschabada. Bliski był także sensacyjnej wygranej w biegu o Nagrodę Kozienic, ale ostatecznie uległ o łeb Hipolinerowi. Po solidnym występie w St. Leger, ogier potwierdził bardzo duże możliwości i zajął sensacyjne drugie miejsce w Wielkiej Warszawskiej. Sezon zakończył łatwym zwycięstwem w gonitwie o Nagrodę Pink Pearla.
3) SOROS (Ecosse – Sordina / In Camera) – tr. Małgorzata Łojek
Do niego należała z kolei pierwsza część sezonu. Najpierw zwyciężył w gonitwie II grupy po efektownym finiszu, a następnie wygrał Nagrodę Irandy. Trener Małgorzata Łojek postanowiła, że Soros wystartuje dopiero w Derby, po 5 tygodniach. Świeżość była jego atutem. Pierwsza niedziela lipca była pochmurna i deszczowa, a samo Derby ruszyło podczas mocnych opadów. Lubiący ciężką bieżnię Soros, znakomicie przeprowadzony przez dżokeja Piotra Piątkowskiego, na finiszu pokonał faworytów i sięgnął po pierwszy cenny laur w swojej karierze. Następnym wyścigiem świeżo upieczonego derbisty była gonitwa St. Leger. Tym razem tor był elastyczny, ale nie ciężki. Wiele osób uważało, że Soros w „normalnych” warunkach atmosferycznych ma niewielkie szanse. Ogier po raz kolejny zamknął usta niedowiarkom i po ładnym finiszu zajął drugie miejsce, ulegając tylko trzy lata starszemu Merliniemu, a ponownie okazując się najlepszym z trzylatków. Ostatnim występem syna ogiera Ecosse była Wielka Warszawska. Tego wyścigu derbista nie może zaliczyć do udanych - był dopiero siódmy. Na aukcji ogier został sprzedany do Czech za 250 tys. zł.
Wyróżnienia:
Grupę koni zasługujących na wyróżnienia tworzą wierzchowce ze sporymi osiągnięciami. W pierwszej kolejności należy wymienić triumfatorki Oaks: Treserkę (wygrała w Warszawie) oraz Jagabellę (w Bratysławie). Jagabella zwyciężyła także biegi o Nagrodę Strzegomia, Wiosenną i Deer Leapa (pod nadwagą), a na koniec została wybrana „Najlepszą Klaczą Roku 2009”. Treserka, oprócz Oaks, była pierwsza w gonitwach o Nagrody Irandy i SK Krasne, natomiast nie sprostała ogierom w WW. Dobrze, szczególnie w pierwszej części sezonu, prezentowała się Elegant Pride. Klacz po zwycięstwie w Nagrodzie Soliny, w Oaks startowała z pozycji faworytki, jednak przegrała z Treserką. Potem zajęła trzecie miejsce w biegu o Nagrodę SK Krasne. Udany rok miały także Informatyk oraz Zico. Co prawda, żaden z nich nie zdołał odnieść prestiżowego zwycięstwa, ale oba zanotowały kilka bardzo solidnych rezultatów. Największymi osiągnięciami Informatyka były drugie miejsca w gonitwach Rulera, austriackim Derby (w obu za Golden Tirolem) oraz Przedświta. Zico był drugi w Iwna i Derby, trzeci w St. Leger, a czwarty w Kozienic oraz WW. Triumfator biegu o Nagrodę Iwna, Dancing Moon, zajął wysokie miejsca w Derby (3-i), Kozienic (3-i) oraz Sac-a-Papier (2-i). Z kolei świetnie zapowiadający się Indian Reef po kontuzji zbyt późno wrócił na tor, ale mimo to wygrał Nagrody Łeb w Łeb oraz Sac-a-Papier.
Z koni, które ścigały się w gonitwach grupowych na wyróżnienie zasługują dwie klacze. Pierwszą z nich jest Kortina Royal, która aż pięciokrotnie mijała celownik jako pierwsza (m.in. w N. Zakończenia Sezonu). Tylko jedno zwycięstwo mniej zanotowała Sztaluga, która w sześciu występach nie wypadła z porządku. Klacz w końcówce sezonu wygrała Nagrodę Pawimenta.
2-latki:
1) MILERYT (Snow Kid – Mikola / Dixieland) – tr. Maciej Jodłowski
Syn niesprawdzonego jeszcze w naszej hodowli Snow Kida, Mileryt, został zwycięzcą pierwszego biegu dla dwulatków w sezonie 2009. Potem rozpoczął walkę na poziomie pozagrupowym. Po przyzwoitym występie w gonitwie o Nagrodę Dorpata, podopieczny Macieja Jodłowskiego robił dalsze postępy. W Nagrodzie Skarba musiał uznać wyższość wyśmienitego pochodzenia Kenyi Dance, ale w biegu o Nagrodę Dakoty bezbłędnie wykorzystał potknięcie rywalki i odniósł pierwsze w karierze zwycięstwo w wyścigu kategorii A. Mileryt uległ Kenyi Dance jeszcze w gonitwie o Nagrodę Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ogier sezon zakończył jednak jako „Zimowy Faworyt na Derby”, staczając w Nagrodzie Mokotowskiej pasjonujący pojedynek z Socorino.
2) KENYA DANCE (Be My Chief - Królowa Gwiazd / Fourth of June) – tr. Andrzej Walicki
Choć w bezpośrednich potyczkach okazała się lepsza od Mileryta (2:1), wygrywając Nagrody Skarba i Ministra Rolnictwa, to zdołała wygrać tylko jeden wyścig kategorii A. Niespodziewana porażka z Dżuliwaną w gonitwie o Nagrodę Efforty nie powinna jej jednak pozbawić tytułu najlepszej dwuletniej klaczy. W przyszłym sezonie klacz będzie kontynuowała karierę wyścigową w Czechach, którzy wyłożyli za nią 200 tys. zł.
3) DŻAZZIL (Be My Chief - Dżewia / Special Power) - tr. Andrzej Walicki
Podobnie jak Kenya Dance, Dżazzil została wyhodowana przez Andrzeja Pietrzaka. Klacz zwyciężyła już w pierwszym swoim starcie, a następnie łatwo w dobrym czasie wygrała gonitwę o Nagrodę Cardei. Ostatnim występem Dżazzil w wieku dwóch lat był bieg Criterium, gdzie dzielna dwulatka uległa tylko Golden Tirolowi, a w pokonanym polu zostawiła m.in. Nick of Memory. To, że kolejna uzdolniona córka Dżewii podjęła walkę ze starszymi rywalami, wskazuje, że ma spore możliwości, a jej domeną powinny być dystanse do 1600 metrów.
Wyróżnienia:
Na wysoką notę zasłużyła sobie Dżuliwana, zwłaszcza świetnym zwycięskim występem w biegu o Nagrodę Efforty. Klacz w walce okazała się lepsza o łeb od Kenyi Dance. Początek jej kariery wyglądał dość niepozornie – Dżuliwana w debiucie była ostatnia. Okazało się jednak, że trafiła wówczas na mocną stawkę. W drugim starcie klacz zdecydowanie poprawiła i zajęła trzecie miejsce w wymagającym towarzystwie. Później przyszło pierwsze zwycięstwo i dobra trzecia lokata w biegu o Nagrodę Cardei. Sezon zakończyła wygraną w Nagrodzie Efforty, gdzie pokazała serce do walki. Tym występem Dżuliwana zgłosiła swoje aspiracje do walki o najważniejsze przyszłoroczne laury. Podobne aspiracje mają też Socorino i Morikano, które w końcówce sezonu potrafiły pokonać wyżej notowanych rywali. Socorino od początku kariery biegał równo i na wysokim poziomie: był drugi i pierwszy w II grupie, a potem dwa razy drugi w Nagrodach Mokotowskiej (przegrał tylko o nos z Milerytem) i Nemana. Perypetie Morikano były zupełnie inne. Ogier najpierw dwukrotnie odmówił wejścia do maszyny startowej, a w kolejnym występie ruszył z opóźnieniem. Dopiero za czwartym razem wszystko poszło zgodnie z planem i Morikano wygrał łatwo. Na koniec pewnie zwyciężył w biegu o Nagrodę Nemana. Do zaplecza czołówki należy zaliczyć jeszcze dwójkę podopiecznych Adama Wyrzyka, którzy na przestrzeni całego sezonu notowali solidne wyniki: Doctora Dahessa (wygrał Nagrodę Vilniusa) oraz klacz My Sweet Dream (odniosła imponujące zwycięstwo w biegu o Nagrodę Delatora).
Niezłe możliwości pojedynczymi startami zasygnalizowały także Hima (wygrała N. Dorpata), Nola (N. Jaguara), Nitonia (N. Zenda), Donna Mary (N. Calderona) oraz Nepur (N. Upsali).
PŁOTY:
Po raz pierwszy postanowiliśmy przyznać miejsce „łeb w łeb” dwóm koniom. Oba w tym roku zaprezentowały się znakomicie i gdyby nie niuanse, różnie mogłaby się potoczyć rywalizacja między nimi. San Luis i Negril zdominowały właściwie rywalizację na wewnętrznej bieżni.
1) SAN LUIS (Dixieland – Santa Monika / Who Knows), ogier, 10 lat – tr. Maciej Jodłowski
Dwukrotny triumfator Wielkiej Warszawskiej wspaniale rozpoczął karierę na wewnętrznej bieżni – odniósł imponujące zwycięstwa w gonitwach o Nagrody Sexmana i Czada. Pierwszą „wpadkę” zanotował w biegu o Nagrodę 1. Dywizji Kawalerii WP, gdzie zajął piąte miejsce, ale główną przyczyną słabszego wyniku, było zgubienie podkowy przez dzielnego ogiera. Kolejnym występem w gonitwie płotowej podopiecznego Macieja Jodłowskiego miała być Wielka Służewiecka. San Luis wcześniej wystartował w wyścigu płaskim o Nagrodę łeb w łeb, zajmując drugie miejsce za Indian Reefem. W Wielkiej Służewieckiej wszystko szło dobrze, jednak ostatni płot zaważył na tym, że celownik jako pierwszy minął Negril o 1 ¼ długości przed San Luisem. Dziesięciolatek sezon zakończył wygrywając dowolnie gonitwę Zakończenia Sezonu Płotowego.
1) NEGRIL (Jape – Netanya / Canadian Winter), ogier, 4 lata – tr. Emil Zahariev
Interesującego pochodzenia Negril na początku sezonu wygrał grupową gonitwę płaską, a karierę płotową zainaugurował w biegu o Nagrodę Sexmana, gdzie był trzeci. Podopieczny Emila Zaharieva powtórzył ten wynik w Nagrodzie Hadriana. Następnie dzielny syn Jape’a był bliski wygrania Nagrody 1. Dywizji Kawalerii WP, ale w końcówce uległ Noridonowi. Pierwsze zwycięstwo na wewnętrznej bieżni ogier odniósł miesiąc później (Memoriał Jerzego Eliasa). Po drugim miejscu w wyścigu o Nagrodę Chyszowa, Negril sięgnął po wiele cenniejszy triumf – zwycięstwo w Wielkiej Służewieckiej. Swoją wymowę ma też pierwsze miejsce w steeplowej gonitwie maiden w Rzymie, gdzie oddał kapitalny finisz.
3) Księżna Vegas (Be My Chief – Księżna Yorku / Neman), klacz, 4 lata – tr. Janusz Kozłowski
Klacz przez cały sezon biegała na równym i wysokim poziomie. Księżna Vegas odniosła łatwe zwycięstwo w gonitwie o Nagrodę Chyszowa, była także dwukrotnie druga (Czada oraz Zakończenia Sezonu Płotowego), dwukrotnie trzecia (Memoriał Jerzego Eliasa, Wielka Służewiecka) i dwukrotnie czwarta (Memoriał Jerzego Falewicza, 1. Dywizji Kawalerii WP).
Wyróżnienia:
Noridon wyróżnił się głównie niespodziewanym zwycięstwem w dość prestiżowej gonitwie Nagrodę 1. Dywizji Kawalerii WP. Wyższą notę wypada przyznać jednak triumfatorowi biegu o Nagrodę Tarana – Kalmarowi, który zanotował jeszcze kilka innych solidnych rezultatów. Spośród trzylatków, najbardziej obiecująco zaprezentował się Szamir.
Komentuj
!
czw., 21/01/2010 - 00:51 — Anonima Bonsai's Blade?
sezon 2009
pon., 14/12/2009 - 19:48 — AnonimKapitalne podsumowanie. Naprawdę świetne. Czyta się z ogromnym apetytem. Inne oficjalne strony wyścigowe powinny brać z Was przykład (a nie spać :)...).