Strona głowna  |  Kontakt
Wyścigi konne
Serwis informacyjny o wyścigach konnych

Podsumowanie sezonu 2010 – cz. I (xx)

Subiektywna ocena osiągnięć polskich koni w sezonie 2010 według naszej redakcji. Najlepsze konie pełnej krwi angielskiej w każdej kategorii wiekowej, które startowały w tym roku w Warszawie.

ANGLIKI:

4-letnie i starsze:

1) GOLDEN TIROL (Is Tirol – Goldglöckchen / Big Shuffle), 4 lata – tr. Tomasz Kluczyński
Najlepszy miler 2009 roku już 11 kwietnia zainaugurował ten sezon i zajął bardzo dobre czwarte miejsce we Frankfurter Meile (G3, 1600 m, więcej). Mniej udane były natomiast jego występy w Kolonii (11-y, G3, 1300 m) oraz Bratysławie (blisko 5-y, Listed, 1200 m). Po powrocie na Służewiec znów okazał się ciężki do pokonania na dystansie 1600 m i w świetnym stylu wygrał gonitwę o Nagrodę Rzecznej. Niespodziewanej porażki doznał w wyścigu o Nagrodę Syreny, w którym skutecznym finiszem pokonał go weteran Green Maestro. Następnie Golden Tirol był próbowany na nieco dłuższych dystansach. Poradził sobie nieźle. Był 2-i za Dżulietto w Warszawie (N. Kozienic) i 7-y w Baden-Baden (Listed, 1800 m). Pod koniec września łatwo wygrał milerski bieg o Nagrodę Mosznej. Mniej szczęśliwy okazał się dla niego występ w KMET Cup Mile, w którym wraz z Dżazzil podyktował zabójcze tempo, osłabł na prostej i zajął dalsze miejsce. Trzy tygodnie później wrócił w wielkim stylu, pewnie wygrywając Criterium.

2) RUTEN (El Prado – Rash / Miswaki), 5 lat – tr. Marek Nowakowski / tr. Tomasz Kluczyński
Zaczął sezon od mocnego uderzenia. Na ciężkim torze wygrał bieg o Nagrodę Golejewka, pokonując Hipolinera. Amerykańskiej hodowli ogier został zaproszony do udziału w Velkiej Cenie Slovenskiej (Gd1, 2400 m, więcej). Okazało się, że nasi południowi sąsiedzi mieli wspaniały pomysł, bowiem Ruten na niesprzyjającym mu twardym torze stoczył niezwykle pasjonujący (minimalnie przegrany) pojedynek z jeszcze niepokonanym wówczas świetnym Age of Japem. Porażka ta nie przynosiła ujmy polskiemu derbiście z 2008 roku. W pierwszą niedzielę lipca był trzeci za Hipolinerem i Jovellanosem w najważniejszym (dla koni starszych) wyścigu pierwszej części sezonu o Nagrodę Prezesa TS. Po tym, nie do końca satysfakcjonującym właścicieli wyniku, Ruten zmienił trenera i trafił do ośrodka treningowego Adama Wyrzyka. Następny start to przeciętny występ w Baden-Baden (9-y, G3, 2000 m). Potem było jednak lepiej. Ogier nie będąc jeszcze w najwyższej dyspozycji dzielnie walczył w Wielkiej Warszawskiej (był blisko czwarty), a miesiąc później wygrał międzynarodowo obsadzoną gonitwę KMET Cup Classic. Na koniec sezonu wystartował jeszcze w Lyonie, gdzie w rozgrywanym mocnym tempem wyścigu nie odegrał większej roli.

3) GREEN MAESTRO (Who Knows – Green Fee / Windwurf), 9 lat – tr. Józef Siwonia
Dziewięciolatek jest po raz trzeci na podium w naszym zestawieniu. Ciężko sobie wyobrazić sprinty bez udziału ostatniego biegającego syna Who Knowsa. Już w pierwszym tegorocznym starcie Green Maestro mocno wszystkim zaimponował wygrywając pod dużą nadwagą (niósł od 3 do 7 kg więcej od solidnych rywali) bieg o Nagrodę Jaroszówki. Po wyraźnej przegranej z Golden Tirolem w wyścigu o Nagrodę Rzecznej, wydawało się, że wałach nie zdobędzie po raz piąty z rzędu Nagrody Syreny. Green Maestro jednak po raz kolejny wprawił konkurentów w osłupienie, gdy w połowie prostej skutecznie zaatakował Golden Tirola i ustanowił niesamowity rekord 5 kolejnych triumfów w tym prestiżowym wyścigu (2006-2010, więcej). Następnie pewnie wygrał bieg o Nagrodę Deer Leapa (było to jego dziewiętnaste zwycięstwo w karierze!) i kolejny udany sezon zakończył zajęciem trzeciego miejsca w gonitwie o Nagrodę Mosznej.

Wyróżnienia:
W pierwszej kolejności na wyróżnienie z pewnością zasłużył triumfator Wielkiej Warszawskiej i drugi w St. Leger – Dancing Moon. Przez pierwszą część sezonu biegał w cieniu najlepszych koni, ale w drugiej połowie roku wykorzystał swoją szansę i zapisał się do historii jako triumfator najważniejszego wyścigu. W ten sposób odpłacił się za zaufanie swoim właścicielom i hodowcą (Barbarze i Marianowi Pokrywkom) oraz trenerowi Wojciechowi Olkowskiemu. Wyróżnić należy także świetnego Hipolinera, który wygrał bieg o Nagrodę Prezesa TS oraz nieźle obsadzony wyścig w Ebreichsdorfie, niestety kontuzja wykluczyła go z dalszych występów. Także laureat Nagrody Widzowa, Jovellanos, po serii dobrych wyników przegrał z kontuzją. Na słowa uznania zasłużyła również Tebi, która wygrała 4 wyścigi i zajęła drugie miejsce w gonitwie o Nagrodę SK Krasne.


3-letnie:

1) INFAMIA (Tempelwächter – Infanteria / Jape) – tr. Krzysztof Ziemiański
Rozpoczęła sezon w bardzo dobrym stylu wygrywając bieg II grupy o Nagrodę Dżamajki, a następnie była druga w klasycznej Wiosennej nieznacznie ulegając szybkiej Dżazzil. W połowie czerwca (N. Soliny) Infamia przeciętnie wypadła na twardej bieżni – była szósta. Wynik ten okazał się jednak tylko wypadkiem przy pracy. Już trzy tygodnie później oddała imponujący finisz i wygrała najważniejszy wyścig w karierze, Derby (więcej). Klacz potwierdziła swój wielki talent także w Oaks, w którym w bardzo podobnym stylu ponownie pokonała Kardinale i udowodniła swoją wyższość nad rywalką. Niestety, kilkanaście dni po tym występie okazało się, że Infamia nie wyjdzie już do startu w sezonie 2010, bo doznała kontuzji.

2) KARDINALE (Belenus – Kornelia / Who Knows) – tr. Andrzej Walicki
Solidna, ale wiecznie druga – tak należy ocenić ten sezon w jej wykonaniu. Tegoroczną rywalizację rozpoczęła od drugiej lokaty w gonitwie II grupy oraz tego samego miejsca w rozegranej na ciężkim torze gonitwie o Nagrodę Irandy (I gr.). Wygrała główny przedderbowy sprawdzian dla klaczy (N. Soliny), wykorzystując 3 kg ulgi wagi w stosunku do drugiej na mecie Dżazzil, ale w samym Derby znów była 2-a na ostatnich metrach tracąc prowadzenie na rzecz Infamii. Bardzo podobny scenariusz miało Oaks, ponownie Infamia była lepsza o ok. 1 długość. Kardinale doczekała się zwycięstwa w klasyku. Na początku września triumfowała w St. Leger (pod nieobecność Infamii, kontuzji doznały również Dżulietto oraz Atacama Crossing). Startowała z pozycji faworytki w Wielkiej Warszawskiej i oddała imponujący finisz. Do pełni szczęścia zabrakło jednak kilkunastu centymetrów – o krótki łeb lepszy okazał się wzorowo przeprowadzony Dancing Moon. Klacz nie zdołała zrehabilitować się swoim kibicom także w międzynarodowo obsadzonym wyścigu KMET Cup Classic – tym razem pokonał ją Ruten.

3) DŻULIETTO (Exaltation – Dżeni Lady / Professional) – tr. Wojciech Olkowki
Jeden z największych pechowców sezonu. Kapitalna forma, jaką zaprezentował w pierwszej części sezonu (wygrał wyścigi o Nagrody Strzegomia, Rulera oraz Iwna) czyniła z niego głównego pretendenta do triumfów w najważniejszych gonitwach sezonu. Niestety, w piewszą niedzielę lipca, podczas wprowadzania koni do maszyny, ogier przewrócił się w start boksie. Następnie źle wystartował i przygalopował dopiero na 8. miejscu. Dżulietto udowodnił, że był to tylko wypadek przy pracy i miesiąc później zwyciężył w pierwszym z biegów porównawczych (N. Kozienic), bijąc starszych rywali. Wydawało się, że jeszcze nie stracił szans na tytuł Konia Roku, ale w trakcie rozgrywania St. Leger został pokaleczony i nie dość, że zajął 7. miejsce, to nabawił się kontuzji oznaczającej dla niego koniec sezonu.

Wyróżnienia:
Dżazzil potwierdziła swój duży talent. Okazała się także bardzo uniwersalna. Klacz wygrała klasyczną gonitwę o Nagrodę Wiosenną oraz porównawczą o Nagrodę SK Krasne. W wyścigach pozagrupowych była trzykrotnie druga (N. Soliny, Mosznej oraz Criterium) i trzecia (N. Strzegomia, Rzecznej, Oaks). Zajęła także czwarte miejsce w KMET Cup Mile. Dobrze w Wielkiej Warszawskiej zaprezentował się Against the Wind, który wiosną wygrał bieg o Nagrodę Irandy i był drugi w wyścigu o Nagrodę Iwna. W Derby poszło mu słabiej – był 5-y. Sporym talentem błysnęły również Invisible Dubai (wygrał m.in. gonitwy o Nagrodę Aschabada i Sac-a-Papier) oraz bardzo szybki Charro (N. Dziennika „Życie Warszawy”). My Sweet Dream oprócz trzech wygranych na Służewcu była druga w austriackim Oaks i trzecie w biegu o Nagrodę Wiosenną. Solidnie prezentowały się także trzeci i czwarty koń Derby – Drybler oraz Bonsai’s Blade.


 

2-latki:

1) EXCITING LIFE (Titus Livius – Puerto Oro / Entrepreneur) – tr. Tomasz Kluczyński
Dwa starty i dwa bezapelacyjne zwycięstwa to bilans urodzonego w Irlandii ogiera na Służewcu. Pomiędzy deklasacją rywali w biegu o Nagrodę Próbną i najważniejszym wyścigu dla dwulatków (N. Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi) ogier startował w mocno obsadzonych gonitwach w Bratysławie i Baden-Baden. W obu przypadkach był drugi, co należy uznać za bardzo dobry wynik. Jednak największe słowa uznania dla przygotowywanego w ośrodku Adama Wyrzyka dwulatka należą się za świetny występ we Francji. W gonitwie Criterium de Maisons-Laffitte (G2, 1200 m) zajął czwarte miejsce w 13-konnej stawce, co należy uznać za największy sukces trenowanego w Polsce konia od wielu lat (czytaj więcej).

2) LEGENDARY KING (Brahms – Dance Skirt / Caucasus) – tr. Dorota Kałuba
Wyhodowany w USA ogier w kapitalnym stylu triumfował w gonitwie o Nagrodę Próbną. Wygrał dowolnie z przewagą 8 długości nad rywalami i najszybciej w sezonie pokonał dystans 1000 m (0’58,5”). Półtora miesiąca później (13 sierpnia), również w świetnym stylu i czasie, zwyciężył w pozagrupowym wyścigu o Nagrodę Skarba. Porażki doznał w trzecim starcie w karierze (N. Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi), w którym nie był w stanie nawiązać walki z Exciting Life, a dodatkowo uległ także Tybetowi. Pod koniec października przyszedł jednak czas, aby wziąć rewanż na Tybecie i po walce Legendary King został „zimowym faworytem na Derby”, wygrywając bieg o Nagrodę Mokotowską.

3) ELECTRA DEELITES (With Approval – My Heart’s Deelite / Afternoon Deelites) - tr. Małgorzata Łojek
Kolejna triumfatorka jednego z wyścigów o Nagrodę Próbną. W biegu o Nagrodę Skarba brytyjskiej hodowli klacz uległa tylko Legendary Kingowi, ale podczas Wielkiej Jesiennej Gali pewnie wygrała gonitwę o Nagrodę Cardei. Do najważniejszego sprawdzianu dla dwuletnich klaczy przystępowała z pozycji faworytki i nie zawiodła swoich zwolenników. W zaciętej walce pokonała Black Panterę o szyję.

Wyróżnienia:
Rocznik wydaje się bardzo mocny, głównie za sprawą dużej liczby importowanych dwulatków o ciekawych rodowodach. Mimo to bardzo wyróżniła się dwójka ogierów krajowej hodowli: Tybet (Exaltation - Tozzia / Jape) oraz Intens (Belenus - Inicjatywa / Juror). Pierwszy z nich po zwycięstwie w debiucie (N. Próbna) w bardzo dobrym czasie, był dwukrotnie drugi w najważniejszych biegach (Nagrody Min. Rolnictwa oraz Mokotowska). Intens pozostał niepokonany w trzech startach, choć starty rozpoczął w drugiej części sezonu. Łatwo zwyciężał w wyścigach II i I grupy (N. Calderona), a także kategorii B (N. Nemana). Duże możliwości zaprezentowały triumfatorki innych gonitw imiennych: Black Pantera (N. Próbna, N. Dorpata), Santina Dond (N. Próbna, N. Dakoty), Khilona (N. Jaguara) i progresująca Time of Wind (N. Próbna). Z klaczy polskiej hodowli wyróżniły się jeszcze dzielne Hortensja (2 x I) , Nagonka (2 x I) i Dardara (1 x I oraz II miejsce za Intensem).


PŁOTY:
W tym roku na wewnętrznej bieżni „królowały” konie, które zostały wyróżnione w naszym poprzednim zestawieniu, Noridon i Kalmar.

1) NORIDON (Don Corleone – Nebraska / Freedom’s Choice), ogier, 5 lat – tr. Aleksandra Gajos
Rozpoczął sezon 2010 niemal identycznie jak poprzedni – zajmując piąte miejsce w Memoriale dr A. Falewicza. Jednak tym razem ogier do zwycięskiego San Luisa stracił tylko 6 długości. Miesiąc (Nagroda Hadriana) nie był w stanie nawiązać walki ze świetnie dysponowanym Jurandem, ale zajął drugie miejsce. 4 lipca zrewanżował się rywalowi i bez problemów po raz drugi z rzędu triumfował w wyścigu o Nagrodę 1. Dywizji Kawalerii WP. Noridon przedłużył zwycięską serię łatwymi wygranymi w dwóch kolejnych startach (Mem. J. Eliasa i N. Chyszowa) i do najważniejszego wyścigu sezonu, Wielkiej Służewieckiej, przystępował z pozycji faworyta. Tym razem triumf wymknął się na ostatnich metrach gonitwy, bo pięciolatka pokonał finiszujący Kalmar. Jeszcze mniej udany dla Noridona był ostatni bieg (N. Zamknięcia Sezonu Płotowego), w którym zajął przedostatnie, 6. miejsce.

2) KALMAR (Don Graf – Kastylia / Dniepr), wałach, 8 lat – tr. Iwona Wróblewska
Doświadczony wałach w kwietniu odniósł zwycięstwo w gonitwie płaskiej, ale dobra postawa w tamtym wyścigu trochę odbiła się na jego wyniku w Memoriale dr A. Falewicza. Czwarte miejsce nie było złym rezultatem, ale też pozostawiało mały niedosyt. Następnie zajął trzecie miejsce (N. Czada) i dość bezbarwnie przebiegł w biegu płaskim. Powrót na wewnętrzną bieżnię był dla niego bardzo pechowy. Wałach mocno pokaleczył się w trakcie Memoriału Jerzego Eliasa i przez niemal 3 miesiące nie startował. Ponowny „come back” okazał się jednak niezwykle udany. Bardzo dobrze przeprowadzony w dystansie przez Rastislava Bensa Kalmar ładnym finiszem pokonał na ostatnich metrach Noridona i zwyciężył w najważniejszej gonitwie płotowej w Polsce – Wielkiej Służewieckiej. W biegu o Nagrodę Zamknięcia Sezonu Płotowego wypadł solidnie zajmując trzecie miejsce za niosącymi sporo niższe wagi (9 kg różnicy) trzyletnimi klaczami.

3) ANGUS (Belenus – Aragonia / Enjoy Plan), ogier, 3 lata – tr. Maciej Janikowski
Po trzech raczej słabych występach w gonitwach płaskich, Angus zadebiutował 4 lipca na wewnętrznej bieżni w wyścigu o Nagrodę Rosario. W bardzo dobrym stylu rozprawił się z czwórką rywali. Ogier sprawił zawód w kolejnych dwóch biegach płotowych – najpierw na skutek wyłamania nie ukończył rywalizacji (N. Kastora), a następnie zajął 5-e miejsce (N. Baracza). Okazało się jednak, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Pod koniec września Angus stoczył zwycięską walkę z Szatanem w gonitwie o Nagrodę Hubala (dawniej Tarana), a miesiąc później wziął udział w końcowej rozgrywce Wielkiej Służewieckiej (ostatecznie był blisko trzeci).

Wyróżnienia:
Wysoką formę w pierwszej części sezonu zaprezentował Jurand, który w pięciu tegorocznych występach na wewnętrznej bieżni wygrał jeden wyścig (N. Hadriana) i dwukrotnie zajmował drugie miejsce i raz był trzeci. Dobrze spisywał się również Stradom, który w czterech płotowych startach był 2 x I (N. Sexmana oraz Puchar dyrektora TWWS) i 2 x IV. Z trzylatków na wyróżnienie (oprócz Angusa) zasłużyły Azkaban, Tajlandka oraz trochę pechowa Traviolla. Po przeciętnym początku sezonu w gonitwach płaskich (1 x II, 3 x VI) Azkaban zaprezentował równą formę na wewnętrznej bieżni. Na inaugurację płotowej kariery uległ Angusowi (N. Rosario), ale już niecały miesiąc później wykorzystał wpadkę rywala (tamten ominął przeszkodę) i pewnie wygrał bieg o Nagrodę Kastora. Na początku września był znów drugi (N. Baracza), a po powrocie na zewnętrzną bieżnię zwyciężał w 2 z 3 występów w gonitwach handicapowych. Po jednym zwycięstwie w wyścigach płotowych odniosły również Traviolla (w jedynym starcie, ale w imponującym stylu) oraz Tajlandka (w trzecim występie, wcześniej była 3-a i raz upadła).

N. Cardei: Electra Deelites walczy z Black PanterąGreen Maestro po raz piąty z rzędu wygrywa N. SyrenyNagroda Prezesa TS: Hipoliner pokonuje JovellanosaWielka Warszawska: Dancing Moon i RutenWielka Służewiecka: na czele Kalmar i NoridonOaks: Infamia przed KardinaleGolden Tirol wygrywa bieg o Nagrodę Mosznej
.