Wyścigi konneSubiektywna ocena osiągnięć polskich koni w sezonie 2010 według naszej redakcji. Najlepsze konie czystej krwi arabskiej w każdej kategorii wiekowej, które startowały w tym roku w Warszawie.
ARABY:
5-letnie i starsze:
1) MARVIN EL SAMAWI (Marvan I – Iosra / Djelfor) – tr. Mieczysław Mełnicki
Choć jego fenomenalna seria 12 kolejnych zwycięstw została przerwana już w pierwszym występie sezonu 2010 (N. Cometa), w którym o krótki łeb uległ ogierowi Vasyli Kossack, to Marvin pozostaje bezsprzecznie najlepszym spośród 5-letnich i starszych arabów. Ogier wygrał w tym roku dwa wyścigi – o Nagrodę Wielkiego Szlema oraz o Nagrodę Michałowa w kapitalnym stylu (na prostej galopował „w ręku”) ustanawiając nowy rekord toru na dystansie 2800 m (3’16,9”). W innych rekordowo szybkich biegach był drugi (N. Cometa) i czwarty (N. Europy, G3 PA). Był również drugi w mocno obsadzonej gonitwie Preis von Europa (G3 PA) w Kolonii (lipiec) oraz 7-y w Bordeaux (G3 PA) pod koniec maja.
2) KENTAUER KOSSACK (Marwan I – Vesna / Aswan) – tr. Michał Romanowski
Szybki Kentauer pozostawał nieco w cieniu towarzysza stajennego, Vasylego Kossacka, a także starszego Marvina El Samawi, ale mimo to zdołał osiągnąć kilka wartościowych rezultatów. Sezon rozpoczął od zajęcia trzeciego miejsca (N. Cometa) ze sporą stratą do wyżej wymienionej dwójki. Następnie, w zaciętym boju o zwycięstwo wpadł na celownik łeb w łeb z Amadisem (N. Kabareta), by na początku czerwca rozstrzygnąć na swoją korzyść walkę z Naschem podczas biegu o Nagrodę Ofira. W kolejnym występie (N. Kurozwęk) pełnił rolę lidera dla Vasylego Kossacka, w dodatku miał problem z podkową i zajął 5-e miejsce. Nie sprostał też bardzo silnej konkurencji podczas Międzynarodowego Dnia Arabskiego (8-y / N. Europy). Jesienią wystartował tylko raz. Był to dobry występ, a w efekcie zajął drugie miejsce za Marvinem w rekordowo szybkim biegu o Nagrodę Michałowa.
3) NASCH (Barour de Cardonne – Inschalla / Djamel) – tr. Mieczysław Mełnicki
Podobnie jak na początku roku 2008 rozgromił rywali w pierwszogrupowej gonitwie o Nagrodę Skowronka. W wyścigu o Nagrodę Ofira po walce uległ Kentauerowi Kossackowi. Gorzej poszło mu miesiąc później w Hamburgu, gdzie finiszował jako 10 w dwunastokonnej stawce. Po powrocie na Służewiec był 4-y (N. Figaro) oraz dwukrotnie drugi (gonitwy II grupy). Pod koniec sezonu odniósł drugie zwycięstwo w 2010 roku (II gr.) i bezbarwnie przebiegł w wyścigu o Nagrodę Geparda (6-y).
Wyróżnienia:
Nadal na dobrym poziomie biega ubiegłoroczny vicederbista Amadis. Sezon rozpoczął w świetnym stylu. Aż do celownika walczył z Kentauerem Kossackiem w biegu o Nagrodę Kabareta i wpadł na celownik łeb w łeb z rywalem. Amadis wygrał w tym roku jeszcze dwie gonitwy (II gr. oraz N. Druida), zajął także trzecie miejsce w Memoriale Bogdana Ziemiańskiego.
4-latki:
1) VASYLI KOSSACK (Marvan I – Vydumka / Madiar) – tr. Michał Romanowski
Niekwestionowany czempion 3-letnich arabów w sezonie 2009 okazał się najlepszym arabem na warszawskim torze w tym roku. Już w pierwszym występie zdetronizował dotychczasowego „króla” Marvina El Samawi, pokonując go o krótki łeb (N. Cometa) i ustanawiając nowy rekord toru na dystansie 2000 m – 2’16”. Kolejnym krokiem była próba możliwości dzielnego ogiera w Szwecji (El Wodkine Cup, G3) na torze piaskowym. Okazało się jednak, że kasztan nie przepada za taką nawierzchnią i zajął dopiero 8. miejsce, doznając pierwszej w swojej karierze porażki (w szóstym starcie). Po powrocie do Polski wygrał bieg o Nagrodę Kurozwęk, a następnie zajął trzecie miejsce (N. Figaro). Niósł na grzbiecie aż 64 kg, czyli aż o 8 kg więcej od pierwszego na celowniku El Weirona. W kapitalnie obsadzonym międzynarodowym wyścigu o Nagrodę Europy Vasyli Kossack udowodnił swoją wielką klasę. Zajął świetne drugie miejsce rozdzielając parę faworytów z Francji. Gonitwa została rozegrana w rekordowym czasie (2600 m – 2’56,3”), a reprezentujący Polskę ogier oddał świetny finisz, do końca walcząc o jak najlepsze miejsce. Niestety, kilka tygodni później okazało się, że doznał kontuzji, która wykluczyła go ze startów do końca sezonu.
2) CELTIS (HS Etiquette – Celta / Pasat) – tr. Dorota Kałuba
Nie można zaprzeczyć, że reprezentanci Janowa Podlaskiego zdominowali tegoroczną rywalizację wśród czterolatków krajowej hodowli, a Celtis okazał się najlepszym z nich. Osiągnął to, co nie udało się jego bardzo dobremu bratu, nękanemu przez kontuzje Celestynowi. Po dwóch zwycięstwach (II i I gr.), został oszczędnie przeprowadzony w biegu o Nagrodę Janowa, w którym zajął trzecie miejsce. Miesiąc później po walce pokonał towarzysza stajennego Equilina, wygrywając Derby. W niezwykle mocno obsadzonej gonitwie o Nagrodę Europy nie odegrał żadnej roli. Dobrze za to wypadł w kolejnym wyścigu (N. Wielkiego Szlema), gdzie dyktując własne warunki na prostej uległ tylko Marvinowi El Samawi. Pod koniec udanego sezonu był szósty (N. Michałowa), a następnie wygrał bieg o Nagrodę Porównawczą ponownie po walce okazując się lepszym od Equilina.
3) EQUILIN (Saracen – Eqvida / Wojsław) – tr. Dorota Kałuba
Do niego należała pierwsza część sezonu, którą zakończył triumfem w głównym sprawdzianie przedderbowym - biegu o Nagrodę Janowa Podlaskiego. Wcześniej był dwukrotnie trzeci (N. Kabareta i Ofira) w starciach ze starszymi rywalami. Po przerwie letniej nadal utrzymywał wysoką i równą formę, ale pozostawał w cieniu Celtisa,, któremu po walce uległ w Derby i gonitwie o Nagrodę Porównawczą. Zajmował także dwukrotnie czwartą pozycję w rywalizacji ze starszymi końmi (N. Wielkiego Szlema oraz Michałowa).
Wyróżnienia:
Bardzo solidny, ale trochę niespełniony (nie zdołał odnieść zwycięstwa) Celius to pozycja nr 3 wśród czterolatków polskiej hodowli. Był trzeci w biegach o Nagrody: Derby i Porównawczą, a drugi – N. Janowa, N. Druida i Hcp. El Paso. W tym roku karierę rozpoczęły szwedzkiej hodowli El Weiron i urodzony w Wielkiej Brytanii Esteem. Oba zaprezentowały nieprzeciętne możliwości. Pierwszy z nich odniósł trzy zwycięstwa (m.in. N. Figaro), był także dwukrotnie drugi (N. Kurozwęk) i trzeci (N. Wielkiego Szlema, N. Michałowa). Mały, ale dzielny Esteem wygrywał czterokrotnie w sześciu startach. Talent potwierdził Eris Al Nath. Wałach późno jednak wyszedł do startu i triumfował dwa razy (m.in. N. Geparda) w czterech występach. Spośród klaczy bez wyróżnienia nie należy pozostawić zwyciężczyni Oaks, dzielnej Sajry. Wysoko trzeba ocenić dokonania Sagali z Reguła, która przez cały sezon prezentowała się bardzo dobrze. Wygrała dwie gonitwy, zajęła także 2. miejsce w biegu o Nagrodę Sabeliny, trzecie w Oaks oraz czwarte w N. Porównawczej. Dzielnie radziła sobie także jej towarzyszka stajenna – Gagra z Reguła. Półsiostra świetnego Gorca triumfowała trzykrotnie (m.in. N. Eukaliptusa). Była także trzecia (N. Sabeliny) i piąta (Oaks) w pozagrupowych zmaganiach klaczy.
3-letnie:
1) ADDING (The Wiking – Value Added / Djamel) – tr. Michał Romanowski
Bez najmniejszego wysiłku wygrał skromnie obsadzony wyścig o Nagrodę Próbną na początku maja. Miesiąc później o mało nie zaskoczył go Marwan (N. Europejczyka), ale ostatecznie Adding długim finiszem polem pokonał rywala tuż przed celownikiem. We Frankfurcie nie sprostał bardzo mocnym rywalom i zajął 5. miejsce w biegu klasy Listed, a dwa tygodnie później finiszował na drugim miejscu w gonitwie o Nagrodę Białki. Co prawda, do zwycięskiego rosyjskiego Dostatoka stracił aż 12 długości, ale aż o kolejne 8 pokonał trzecią na mecie Hermę. Był to jego ostatni występ w tym sezonie, ponieważ na Służewcu nie było już dla niego wyścigu, a właściciele postanowili nie przemęczać ogierka kolejnymi podróżami na zagraniczne tory.
2) HERMA (Millennium – Hikma / Touwayssan) – tr. Krzysztof Ziemiański
Po raz pierwszy wystartowała pod koniec maja i od razu zademonstrowała spory talent do ścigania się. W imponującym stylu pokonała solidne klacze, z El Sarą na czele. Bez najmniejszych problemów odniosła także zwycięstwa w wyścigach o Nagrody Errlisa oraz Amuratha, za każdym razem ogrywając coraz groźniejszych konkurentów. Nadszedł czas na najważniejsze sprawdziany – gonitwy kategorii A. Nie do końca szczęśliwie dla niej ułożył się międzynarodowy bieg o Nagrodę Białki, w którym Herma ustąpiła rosyjskiemu derbiście Dostatokowi i urodzonemu w Wielkiej Brytanii Addingowi, ale okazała się najlepsza z koni polskiej hodowli. Swoją pozycję nr 1 wśród młodych arabów krajowej hodowli potwierdziła pewnym triumfem w gonitwie o Nagrodę Sambora. Trener Krzysztof Ziemiański widząc, że Herma utrzymuje dobrą dyspozycję postanowił zgłosić klacz do starcia ze starszymi końmi (N. Porównawcza). Tym razem nie udało się włączyć do rozgrywki – Herma była 7, ale pozostaje jedną z głównych kandydatek do zdobycia najważniejszych laurów dla czterolatków w sezonie 2011.
3) ETRUSK (Piruet – Etalanta / Europejczyk) – tr. Dorota Kałuba
Także rozpoczął karierę od łatwego zwycięstwa, ale już w drugim występie (N. Errlisa) uległ Hermie. Po kolejną wygraną pojechał do Sopotu, gdzie triumfował w świetnym stylu. Po nieudanym stracie w wyścigu o Nagrodę Białki (6. miejsce), zrehabilitował się swoim zwolennikom i z miejsca do miejsca wygrał gonitwę o Nagrodę Baska. Udany sezon zakończył zajmując 4. miejsce (N. Sambora).
Wyróżnienia:
Duże możliwości zaprezentował pierwszy przychówek dzielnego Amaranta, który wyszedł do startu – Achilles. Ogier odniósł szczęśliwe zwycięstwo w swoim debiucie (po dyskwalifikacji El Fara) i od tej pory musiał ścigać się na poziomie pozagrupowym. Okazało się, że jest to w jego zasięgu. Był trzykrotnie drugi (Koheilana I, Amuratha i Sambora), wygrał natomiast bieg o Nagrodę Piechura. Ze startu na start rozkręcał się potężny półbrat czołowego trzylatka sezonu 2009 Sabaha – Sabir. Ostatecznie odniósł trzy zwycięstwa (m.in. N. Czorta). Na wyróżnienie zasłużył także świetnie czujący się na szybkim torze Marwan (2xI – Próbna, Koheilana, II w Europejczyka, IV w Białki), choć na zakończenie sezonu mocno zawiódł swoich kibiców w gonitwie o Nagrodę Sambora. Spośród klaczy warto pamiętać o błyskotliwej El Sarze (3xI, m.in. N. Sasanki) oraz niemieckiej hodowli Song of Joy i Boogie Woogie – obie triumfowały dwukrotnie, a w wyścigu o Nagrodę Sasanki finiszowały na drugim i trzeci miejscu za El Sarą.