Strona głowna  |  Kontakt
Wyścigi konne
Serwis informacyjny o wyścigach konnych

Sac-a-Papier dla Indian Reefa! Niespodziewane zwycięstwo w Al Kary w nagrodzie Savvannah!

Nie było niespodzianki w najdłuższej płaskiej (3200 metrów) gonitwie, rozgrywanej na Służewcu. Nagrodę Sac-a-Papier wygrał Indian Reef przed Dancing Moonem i Księżną Toru. Zaskakujące rozstrzygnięcie przyniosła z kolei nagroda Savvannah, którą z łatwością wygrała Al Kara.

Dystans ponad trzech kilometrów zebrał na starcie szóstkę koni. Faworytami były startujące ostatnio w Wielkiej Warszawskiej Indian Reef i Dancing Moon. W dystansie wymieniona dwójka trzymała się z tyłu. Tempo podyktował Szamir, a w ślad za nim podążały Far Plan i Księżna Toru, natomiast w małym odstępie biegłą pozostała trójka. Na prostej zaatakowali faworyci. Na 200 metrów przed celownikiem na prowadzeniu utrzymywał się Dancing Moon, jednak dosiadany przez Alexa Reznikova Indian Reef galopował lżej i i wyprzedził rywala. Trzecie miejsce pewnie zajęła Księżna Toru, a czwarty dobiegł Far Plan. Ostatnie płatne miejsce przypadło Szamirowi. Trenerem zwycięskiego konia jest Andrzej Walicki.

W gonitwie o Nagrodę Savvannah trzy klacze zapisała tr. Dorota Kałuba, a dwie tr. Adam Wyrzyk. Po starcie na front wyszła mającą podyktować warunki gonitwy dla koleżanki ze stajni Al Kara, jednak na przeciwległej prostej zmieniła ją Alabama, która nieznacznie podkręciła tempo. Po wyjściu na ostatnią prostą pierwsze liderkę zaatakowały podopieczne Adama Wyrzyka - Asla od kanatu i Al Kara z pola. Znacznie lepiej "poszła" ta druga, szybko powiększając przewagę nad resztą stawki. Zaraz za nią ruszyły Gagra z Reguła i Bobra oraz atakująca z końca stawki Batawia. Żadna z klaczy nie była jednak w stanie zbliżyć się do dosiadanej przez Antona Turgaeva Al Kary, która świetną formę potwierdziła drugim zwycięstwem z rzędu.

Tradycyjną Nagrodę Kasztanki zdobyła trenowana i dosiada przez Emila Zaharieva Dżersis, która w końcówce pokazała świetne przyspieszenie. Gdy na 200 metrów przed celownikiem uciekająca Dinka osłabła i prowadzenie objął zupełnie nie liczony Entuzjazm, wydawało się, że dojdzie do olbrzymiej niespodzianki. Wówczas galopująca środkiem toru Dżersis momentalnie zaatakowała i o nos zdołała pokonać niespodziewanego rywala.

Pierwsze dwie gonitwy wchodzące w skład skumulowanej kwinty wygrał Siegiej Wasiutow. Najpierw w handikapie IV grupy minął celownik pierwszy na Zanzibarze (tr. Krzysztof Ziemiański), a pół godziny później na trenowanym przez Dorotę Kałubę janowskim Elemencie w gonitwie dla arabskiej młodzieży II grupy. W gonitwie numer 4 czwarte zwycięstwo w tym sezonie (a zarazem w karierze) odniosła młoda amazonka Dominika Bujakowska, która pojechała bez kompleksów i tuż przed metą ograła faworyzowanego North Pacifica pod Piotrem Krowickiem. Uczennica dosiadała Szerokiej Kniei, znajdującej się w treningu Doroty Kałuby.

Ostatnie dwie gonitwy padły łupem koni ze stajni Małgorzaty Łojek, których w obu przypadkach dosiadał Piotr Krowicki. Do pierwszej grupy awansowała poprawiająca ze startu na start dwuletnia Brzaska. Wysoką formę prezentuje solidny sprinter Dortuar, który wygrał dobrze obsadzony wyścig III grupy.

.