Wyścigi konne5 koni trenowanych w Polsce weźmie udział w gonitwie dla trzyletnich koni czystej krwi arabskiej w niedzielę we Frankfurcie, która odbywa się w ramach HH Sheikh Mansoor Bin Zayed Al Nahyan Global Arabian Flat Racing Festival. Aż cztery klacze do tego biegu zapisał Mieczysław Mełnicki, ale z dużymi szansami na miejsce w czołówce pobiegnie też brytyjskiej hodowli Adding, znajdujący się w treningu Michała Romanowskiego.
Frankfurt, 08.08.2010, godz. 16:50
Sheikh Zayed bin Sultan al Nahyan Cup (Listed, 15 000 euro, 1600 m, 3)
1 (3) ADDING (GB)(The Wiking - Value Added) - A. Turgaev 58 - Polska
2 (7) KADESCH D.A. (BEL)(Onada D.A. - Nowara D.A) - F. Minarik 58 - Belgia
3 (4) SAHER (FR)(Tornado de Syrah - Cr Samborsta) - P. Sogorb 58 - Francja
4 (2) SALAAMAH (FR)(Njewman - Amidou Douzaia) - C. Nora 58 - Francja
5 (8) AL RISCHA (Manganello - Inschalla) - J. Palik 56,5 - Polska
6 (6) BOOGIE WOOGIE (Jaman - Barracuda) - M. Suerland 56,5 - Polska
7 (5) JALLAH 1 (Jaman - Bahiega) - J. Bojko 56,5 - Polska
8 (9) OFIRA EL SAMAWI (Ainhoa St Faust - Octavia El Samawi) - F. Wiessmeier 56,5 - Niemcy
9 (1) SONG OF JOY (Jaman - Suhad) - S. Jadwiszczak 56,5 - Polska
Adding startował do tej pory dwa razy na Służewcu, zwyciężając w gonitwach o Nagrody Próbną oraz Europejczyka. Dosiadała go wówczas Cornelia Fraisl. Tym razem w siodle dzielnego ogiera zobaczymy Antona Turgaeva, który ma go poprowadzić także za dwa tygodnie w biegu o Nagrodę Białki.
Dwie wygrane na swoim koncie ma także przygotowywana przez Mieczysława Mełnickiego Boogie Woogie, która miesiąc temu korzystnie zaprezentowała się w Hamburgu zajmując 5. miejsce w rywalizacji ze starszymi rywalami. Dwójka jej towarzyszek stajennych wydaje się nieco słabsza, choć rozkręcająca się ze startu na start Song of Joy ostatnio wygrała w dobrym stylu. Jallah 1 w Warszawie do tej pory nie zachwycała. Al Rischa w Hamburgu zajęła czwarte miejsce w gonitwie dla trzylatków, wyraźnie ulegając Ofirze El Samawi (była 2-a).
Najmocniejsza wydaje się para reprezentująca francuską stajnię Sheika Mansoora Bin Zayeda. Oba konie mają na swoim koncie po cztery starty. Klacz Salamaah trzykrotnie zwyciężała, m.in. mijając jako pierwsza celownik w gonitwie G2 w Newbury. Wałach Saher wygrywał tylko raz, ale z bardzo dobrej strony pokazał się w Chantilly, gdzie w gonitwie G1 finiszował czwarty ze stosunkowo niewielką stratą do zwycięzcy.
Stawkę uzupełnia niezły reprezentant Belgii Kadesch D.A., który w Newbury stracił tylko około 2 długości do Salamaah.